Początki rapu

Choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, rap tak naprawdę swoje korzenie ma w kulturze masowej. Większość ludzi jednoznacznie utożsamia go z indywidualizmem wypracowanym na przestrzeni lat, a który wypływa z hip-hopu.

Oczywiście nie jest to pomyłka, ale czysta prawda – bo rap faktycznie ma swoje korzenie w hip-hopie, jakkolwiek pod pewnymi względami jest bardziej zaawansowany. Zaawansowanie to wynika ze sposoby, w jaki rap się kultywuje i jak wielkim cieszy się on zainteresowaniem a nawet szacunkiem wśród młodych ludzi. Niewątpliwie jednak to forma wokalnego kunsztu, której bardzo często zwyczajnie nie da się nauczyć, a trzeba ją po prostu mieć.

Rap niekiedy utożsamiony jest z pojęciem negatywnym, złym, widziany w bardzo czarnych barwach. Niektórzy nawet dosadnie określają go muzyką dla dna społeczeństwa, wartą słuchania tylko przez osoby wyzbyte moralności i godności. Takie ciemne spojrzenie na rap może wynikać z niechlubnej sławy, jaką cieszą się gwiazdy rapu – narkotyki, aresztowania, kłopoty w domu.

A to właśnie gwiazdy, wykonawcy, raperzy tworzą niesamowity klimat rapu, który staje się powoli najbardziej znaną i rozpoznawalną formą wokalnego wykonania piosenek. Chociaż właściwie w tym przypadku trudno mówić o śpiewaniu – rap jest bowiem bardziej recytacją, to nie brakuje osób ze świetnym głosem, które zajmują się właśnie nim. Trudno zresztą w ogóle znaleźć w rapie osoby, które nie dysponują głosem niezwykle charakterystycznym i rozpoznawalny, właściwie wręcz nie do pomylenia.