Negatywny rap
Rap dla wielu osób kojarzy się jednoznacznie z osobami o ciemnym kolorze skóry, głównie z Afroamerykanami. I nic w tym dziwnego, bo przecież narodził się on właśnie w Ameryce, w dzielnicach zamieszkiwanych przez ciemnoskórych.
Rap właśnie tam cieszy się też największym zainteresowaniem i stamtąd pozyskuje swoje kolejne gwiazdy i niesamowitych raperów. Choć oczywiście nie oznacza to, że biali twórcy rapowej muzyki nie mogą się w tej sferze wykazać. Mogą, o czym świadczą naprawdę liczne rzesze nie tylko Amerykanów, ale także Europejczyków, którzy zajmują się rapem.
Jednak między tym czarnym a białym rapem istnieje wiele różnic, dostrzegalnych również przez wyjątkowych laików w tej kwestii. I bynajmniej nie chodzi tu o różnice w brzmieniu, różnice dźwięków czy zupełnie inne teksty. Różnica polega bardziej na mentalnym podejściu do rapu; ten amerykański jest zdecydowanie bardziej konkretny, prostszy w odbiorze. Opiera się na wrodzonych wartościach, cechujących jego autorów.
Rap europejski jest bardziej kolokwialny, ale i zagmatwany, widać w nim różnice nawet między poszczególnymi piosenkami jednego artysty, która to sytuacja z pewnością nie miałaby miejsca w Ameryce.
Warto jednak zauważyć, że rap w Europie opowiada o historiach prosto z ludzkiego życia, często utożsamia wokalistę ze śpiewanych tekstem i nierzadko to właśnie piosenka opowiada o życiu rapera. Taki zabieg ma zbliżyć wykonawcę i fanów, co jak się okazuje, jest całkiem skuteczne, a więc i coraz częściej stosowane i poza rapem.