Żyć dla muzyki
Są ludzie, którzy potrafią żyć tylko dla muzyki i dla których muzyka to jednocześnie całe życie. Poświęcają jej swój czas wolny, niekiedy pracują w zawodach z nią związanych, sami ją tworzą czy przerabiają. Codziennie ich praca sprawia, że na świecie pojawiają się kolejne niesamowite krążki różnych wykonawców. Niedoceniani, zapominani lub całkowicie ignorowani wypełniają jednak swoje obowiązki, bo sprawia im to zwyczajnie przyjemność.
Rap jest dla takich ludzi idealną sytuacją do tego, by również oni mogli zaistnieć na światowej arenie, a nie kryć się już jako dziwne nazwiska na okładkach płyt. W rapie bowiem docenia się tego kto tworzy, a nie kto wykonuje. Artysta nie jest tak ważny jak autor tekstu i muzyki, nie a też takiego znaczenia jak osoba, która stoi za całą oprawą.
Dlatego wykonawcy rapowych utworów są zwykle ich osobistymi autorami, którzy tworzą zarówno tekst, słowa jak i muzykę, dźwięki. Taki uniwersalizm jest jednocześnie głębokim indywidualizmem, bo to jedna lub dwie osoby decydują, jak faktycznie będzie wszystko wyglądać.
Nawet sponsor i producent nie mają w tej kwestii za wiele do powiedzenia, bo zyski będą tylko wtedy, gdy płyta się spodoba. A żaden raper nie stworzy doskonałych utworów pod przymusem, kiedy będzie tworzył coś, co nie ma dla niego kompletnie żadnego sensu. Dzięki temu rap nabiera podwójnego znaczenia: fizycznego przywiązania artysty i mentalnego przekazu kierowanego do odbiorców. A dzięki temu staje się jednocześnie też fenomenem na skalę światową.