Rap dla kryminalistów
Kiedy w dyskusji między ludźmi związanymi z muzyką pada słowo rap, sytuacja robi się zwykle bardzo niezręczna. Rap to bowiem nadal temat bardzo kontrowersyjny, ze względu na poglądy głoszone przez ich przedstawicieli.
Trzeba pamiętać, że wywodzi się on z hip-hopu, a więc kultury nie nastawionej przyjaźnie do ograniczania wolności w jakikolwiek sposób, a tym samym negującym istnienie policji i policjantów jako ludzi. Dlatego rap również porusza ten temat, ale nieco bardziej brutalnie oraz wulgarnie. Niczym niezwykłym w rapowych utworach są wyzwiska kierowane w stronę policjantów, nie dziwi też stosunek do nich.
Takie zachowanie świadczy jednak o wyjątkowo niskiej kulturze nie tylko muzyki, ale i ludzi, którzy ją tworzą i rozprzestrzeniają. Świadczy też o tych, którzy rapu słuchają. Niestety kulturalny człowiek nie może nic poradzić na tak prostacką kulturę rapową, a jedynie z godnością znosić jej istnienie, co niekiedy okazuje się wyjątkowo trudne.
Pozostaje więc mieć nadzieję, że rap zahamuje gwałtownie w swoim rozwoju i nie będzie parł naprzód, rosnąc jeszcze bardziej w chamstwo, brutalność i wulgarność. Dziwi jednak postawa ludzi, którzy tych złych elementów w rapie nie dostrzegają. W niektórych kręgach słuchanie rapu jest czymś prestiżowym i ważnym i wręcz nie można go nie słuchać. Takie kręgi to jednak zwykle marginalne jednostki społeczeństwa i kryminaliści, dlatego rap uznawany jest często za muzykę gangsterów i mafii, idealnie pasując do nich poziomem mentalnym i zacofaniem.